Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica askiru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica askiru. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 czerwca 2019

"Oko pustyni" Richard Schwartz

Seria Tajemnica Askiru Richarda Schwartza spodobała mi się od pierwszego tomu. Właśnie ukazał
się trzeci, czyli „Oko pustyni” który gdy tylko wpadł w moje ręce, został przeze mnie wręcz pochłonięty.
Akcja rozpoczyna się tam, gdzie zakończyła się w tomie drugim, a jeśli ktoś nie pamięta co się w nim działo, to książka rozpoczyna się krótkim podsumowaniem wcześniejszych wydarzeń.
Uważam, że to świetny pomysł, mimo, że pamiętałam większość fabuły z poprzednich tomów.

Wydarzenia w tym tomie nadal rozgrywają się wśród piasków pustyni, czyli Besarajnie. Nasi bohaterowie będą musieli zmierzyć się z pewną tajemnicą, zostaną również wplątani w polityczne rozgrywki, w które bardzo nie chcieli być wplątani.
Na ich drodze pojawi się również bezlitosny i potężny nekromanta, pewien gryf i bogowie, którzy postanowią zamanifestować swoją obecność.
Wszystko to sprawia, że książka wciąga niesamowicie i nie sposób się od niej oderwać. W dodatku widać, że autor ma plan na swoją serię, który konsekwentnie realizuje, w fabule nie ma niespójności ani dziur, akcja pomimo tego, że bardzo wartka, nie gubi żadnych wątków.
Lekkie pióro i dobry styl sprawiają, że czytanie to przyjemność i łatwo zatracić się w wykreowanym przez autora świecie.

Bohaterowie, których powołał do życia w swojej powieści pisarz niezmiennie dają się lubić i przyznaję, że bardzo się do nich przywiązałam.
Wciąż najbardziej lubię Zakorę i Havalda, ale moje serce skradł również Armin, który jak chyba każdy skrywa swoje tajemnice.
Był taki moment, gdy obawiała się, że walkę z wrogiem, tajemnicę Askiru i misję drużyny Havalda przysłoni całkowicie lukrowaty wątek miłosny, ale o bogowie – myliłam się!
Autor bardzo umiejętnie wplótł go w fabułę i choć uczucia damsko-męskie odgrywają ważną rolę w życiu bohaterów, wątki te nie przysłaniają pozostałych elementów fabuły, które krok po kroku są rozwijane.

Mimo, że bardzo dużo się dzieje w Oku pustyni, to odnosiłam wrażenie, że ten tom to taka cisza przed burzą. Ale i tutaj dałam się zaskoczyć, zmylić i sprowadzić na manowce.
To co wydawało mi się pewnikiem, oczywiście się nie wydarzyło, autor za to skutecznie mnie zaskoczył rozwojem wydarzeń.
Wszystkie wątki się ze sobą splatają i łączą, choć wiadomo, że do końca tej przygody zostało jeszcze wiele stron do przeczytania. Stron, na które czekam niecierpliwie, bo strasznie jestem ciekawa co w kolejnych tomach wymyśli autor.
Dodatkowo pisarz pokazuje czytelnikowi jak funkcjonuje Besarajn, jego kulturę i zależności geopolityczne.

Poziom Oka pustyni jest taki sam jak poprzednich tomów, książka niczym nie ustępuje swoim poprzedniczkom.
Wartka akcja, spójna fabuła, intrygujące tajemnice do odkrycia, świetni bohaterowie i niespodziewane zwroty akcji – wszystko to znajdzie czytelnik w Oku pustyni.
Wszystkie trzy tomy, to klasyczne fantasy, pełne przygód, magii i przepowiedni. Czytanie tego i poprzednich tomów sprawiło mi dużo przyjemności i pozwoliło na zanurzenie się w świecie wykreowanym przez Richarda Schwartza.


sobota, 20 października 2018

"Drugi Legion" tom 2 serii Tajemnica Askiru. Richard Schwartz

 „Drugi Legion” to kolejne spotkanie z bohaterami serii Tajemnica Askiru Richarda Schwartza.
Pierwszy tom bardzo mi się podobał, więc ciekawa byłam czy autor utrzyma jego poziom w drugim tomie.
Akcja powieści rozpoczyna się w momencie, w którym zakończył się tom pierwszy.
Do gospody pod Głowomłotem trafia tajemniczy mężczyzna. Opowiada on o rozbiciu dawnego mocarstwa i magicznych portalach, które pomogłyby Leandrze oraz Havaldowi szybko przedostać się do Askiru, aby tam szukać pomocy przed nadciągającym wrogiem.
Bohaterowie decydują się na wykorzystanie tego sposobu i z pozostałymi towarzyszami - Janosem, Zokorą,  Poppet, Sieglinde oraz Varoschem, przechodzą przez wrota.
Jednak po drugiej stronie wrót wychodzą w Besarajnie, z którego będą musieli przedostać się do Askiru tradycyjnymi sposobami.
Nie wszystko jednak wychodzi tak jak planowali, a nasi bohaterowie wpadną w wir niesamowitych i niebezpiecznych przygód.
Tym razem nie ogranicza ich śnieżna zamieć i ściany gospody, ale i w Besarajnie nie jest bezpiecznie, a to co wydawało się prostym zadaniem – dostać się do Askiru -  staje się nie lada wyczynem.

Akcja powieści jest bardzo wartka, a klaustrofobiczny i mroźny klimat gospody pod Głowomłotem autor zamienia na pustynny piasek i palące słońce. To zmiana o 180 stopni, ale wypada świetnie, tchnie świeżością i rozbudza wyobraźnię. Uważam, że taka zmiana otoczenia, to jeden z lepszych pomysłów autora.
Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia Havalda pozwala czytelnikowi wniknąć w jego umysł, poznać jego uczucia, ale nie ogranicza się tylko do jego osoby. Havalda łączą bliskie relacja z każdym z jego towarzyszy, dzięki czemu mamy możliwość obserwować ich jego oczami, z każdą stroną poznawać ich coraz lepiej i odkrywać ich tajemnice.
W powieści pojawia się sporo nowych bohaterów, a jeden szczególny zagościł w tej historii na dłużej i wprowadził do niej powiew świeżości i sporą dawkę humoru.
Prócz tej jednej postaci, pojawiają się również ciekawi bohaterowie drugoplanowi, odnośnie których mam wrażenie, że okażą się ważniejsi niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Podoba mi się również większa ilość magii, która pojawia się w powieści i narastające znaczenie bogów, co do działań których również mam swoje podejrzenia. Bohaterom także ciężko uwierzyć w niektóre dziwnie podejrzane sploty wydarzeń i zaczynają podejrzewać, że bogowie mogą maczać palce w tym co ich spotyka.


Nadal w powieści mamy wątek romantyczny, ale podobnie jak w pierwszym tomie nie gra on głównych skrzypiec i nie dominuje fabuły. Jest to dla mnie ogromną zaletą tej serii i mam nadzieję, że autorowi nie przyjdzie do głowy zrobić z niej zwykłego romansu.
Autor pisze w bardzo plastyczny i obrazowy sposób. Tak opisuje otaczająca bohaterów rzeczywistość, że widzi się oczami wyobraźni pustynne piaski, skrzące od kolorów miasta  czy mroczne zaułki przestępczego światka.
Do tego powołuje na karty swojej powieści magiczne stworzenia, które znamy z legend i mitów.
Richard Schwartz pisze lekkim i prostym językiem, zgrabnie łączy wątki i tworzy tajemnice, z którymi musza mierzyć się bohaterowie.
Co ważne, nie wszystko im się udaje, popełniają błędy, bywają nieostrożni i zbyt pewni swoich umiejętności, przez co nie raz i nie dwa dostają od wrogów niezły łomot.
Kibicuje im się jednak we wszystkim do czego dążą, trzyma się kciuki za powodzenie ich misji i z ogromnym zainteresowaniem śledzi ich losy.
Gdybym miała wybrać swojego ulubionego bohatera, nie potrafiłabym. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy, a działając razem tworzą prawdziwą mieszankę wybuchową.
„Drugi Legion” to naprawdę kawał solidnego high fantasy. Powieść utrzymała wysoki poziom swojej poprzedniczki, jednocześnie wysoko podnosząc poprzeczkę autorowi.
Książkę czytałam z dużą przyjemnością, dając się oczarować pustynnym klimatom i wciągnąć w fabułę.
Jestem ogromnie ciekawa czym zaskoczy mnie autor w trzecim tomie serii i już teraz zaczynam go niecierpliwie wypatrywać w książkowych zapowiedziach.




piątek, 13 kwietnia 2018

"Pierwszy Róg" Richard Schwartz. Tom I serii Tajemnica Askiru

Gdzieś na szlaku górskiej przełęczy jest gospoda „Pod Głowomłotem”.  I to właśnie ona stanie się areną
niesamowitych wydarzeń, gdy w jej progach, podczas wyjątkowo nawet jak na przełęcz w górach silnej zamieci śnieżnej, skrzyżują się losy kilkorga bohaterów.
Znajdziemy tam zmęczonego życiem wojownika Havalda, elfkę władająca magią Lenardę oraz jej „kuzynkę” mroczną elfkę Zokorę. Będzie również gospodarz i jego córki, grupa podejrzanych  żołdaków, kupiec z karawaną i obstawą oraz kilka przypadkowych gości, których pogoda zmusi do szukania schronienia w gospodzie.
Splot nieprzypadkowych wydarzeń sprawi, że nasi bohaterowie prócz konieczności poradzenia sobie z szalejąca zamiecią i uwięzieniem w gospodzie, będą musieli również stoczyć walkę z siłami zła, które również nieprzypadkowo ujawniły swoją obecność w tym miejscu.

Autor bardzo skrupulatnie wprowadza czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Tłumaczy zależności geopolityczne, układy sił różnych mocarstw oraz bieżącą sytuację militarną pomiędzy nimi.
Robi to w lekki i ciekawy sposób, dzięki czemu wprowadzenie do świata nie nudzi, za to daje możliwość szybkiego odnalezienia się w rzeczywistości otaczającej bohaterów.
Początkowo również akcja toczy się powoli, daje czytelnikowi czas, aby poznał głównych graczy w powieści, nie zdradzając jednak za dużo już na wstępie, zostawiając na później kolejne niespodzianki i zaskakujące zwroty akcji.
Swoich bohaterów autor tworzy całkiem dobrze i w różnorodny sposób. Mamy pełną barwnych postaci, a to co wydaje się być oczywiste na początku powieści, wcale nie jest tym czym się wydaje.

Akcja przesiąknięta jest magią, czarami, oraz specyficzną,  gęstą atmosferą miejsca, w którym z powodu zamieci są odcięci od świata bohaterowie.  Każdy z nich skrywa swoją własną tajemnicę, nierzadko mroczną przeszłość.
Gęstą atmosferę spotęguje krwawa zbrodnia i poszukiwania winnego, które doprowadzą bohaterów do konfrontacji z siłami wykraczającymi  poza wszelkie przypuszczenia.
W powieści bywa krwawo, tajemniczo, magicznie, intrygująco i zaskakująco. Akcja po początkowym powolnym wprowadzeniu płynie bardzo wartko i nawet się nie obejrzałam, a już zmierzała do finału i rozwiązania tajemnicy przed którą stanęli bohaterowie.
Oczywiście z racji tego, że to pierwszy tom nowej serii, to zaraz po tym jak czytelnik otrzymuje rozwikłanie  zagadki morderstwa w gospodzie, jak również tajemnicy jej samej, następują nowe wydarzenia, które są świetnym wprowadzeniem do kolejnego tomu.
Bo co ważne, wg mnie cały pierwszy tom jest wprowadzeniem czytelnika do świata wykreowanego przez autora, zapoznania go z wszystkimi bohaterami, którzy będą w dalszych tomach odgrywać ważną rolę, skrzyżowania ich ścieżek i złączenia losów i zasugerowaniu, co będzie głownym wątkiem w kolejnych tomach. A wszystko to – co sugeruje autor – będzie miało niewątpliwie powiązanie z tajemniczym Askirem, legendarnym Królestwie, w którego istnienie niektórzy już nie wierzą.

Powieść napisana jest lekkim językiem, autor ma fajny styl, który sprawia, że lektura jest bardzo przyjemna. Wszystkie wątki polityczne są odpowiednio dawkowane, dzięki temu nie dominują w fabule, za to są jej ciekawym uzupełnieniem i pozwalają na snucie domysłów, co do kierunku w jakim może rozwijać się fabuła kolejnych tomów.
Przypadł mi również do gustu sposób ukazania relacji pomiędzy poszczególnymi bohaterami. Ciekawie było obserwować stopniowe zagęszczanie się atmosfery w odciętym od świata zewnętrznego miejscu, napięciu, które potęgowały tajemnicze wydarzenia rozgrywające się w gospodzie.
Autor miał bardzo ciekawy pomysł i udało mu się go wykorzystać, aby mnie zaciekawić  i wciągnąć w opowiadaną przez siebie historię. A zakończenie sprawia, że chcę poznać dalsze losy bohaterów i dowiedzieć się,  czy moje przeczucie tego, gdzie ich rzuci przeznaczenie i z czym będą musieli się zmierzyć okazało się trafione.

„Pierwszy Róg” to kawał solidnego fantasy, gdzie jest magia, bohaterowie i skończeni dranie. Gdzie niebezpieczne moce znów dają o sobie znać, a niebezpieczeństwo czyha na bohaterów na każdym kroku. Gdzie nie ma nachalnego wątku miłosnego, który dominowałby fabułę, a wątki polityczne są idealnie wyważone, aby nie zanudzać czytelnika tylko go zaciekawić.
Nie brakuje w tej powieści  poczucia humoru, często pełnego sarkazmu ale i jest odrobina patosu, który stosowany w minimalnych dawkach dodaje powieści uroku.
Bohaterów da się szczerze polubić, nawet pomimo ich wad, więc siłą rzeczy człowiek się do nich przywiązuje i mocno im kibicuje.
Tym samym zaczynam oczekiwanie na kolejny tom cyklu i liczę, że nie będę musiała na niego czekać latami.