wtorek, 6 czerwca 2017

Porzucone serie, czyli czytelnicze frustracje.

Jestem absolutnie przekonana, że każdy czytelnik natknął się na pierwszy lub dwa / trzy tomy serii, po czym okazało się, że wydawnictwo uznało, że nie mają chęci wydawać kolejnych i… bach! koniec.
Również ja mam kilka takich rozpoczętych serii, trylogii, które wydawnictwa porzuciły po pierwszym tomie, w połowie,  lub nie wydały ostatniego tomu.
Dziś napiszę o kilku, które najbardziej przypadły mi do gustu i nadal budzą we mnie frustrację, gdy pomyślę, że ich nie dokończę…

Na pierwszy ogień chcę „podziękować” wydawnictwu MAG za niewydanie trzeciego tomu trylogii Upadek Ile-Rien , której autorką jest Martha Wells
Wg mnie jedne z ciekawszych książek fantasy, z interesującą fabułą, ciekawymi bohaterami, intrygującą magią. A ja nie wiem, jak się ta trylogia zakończyła.
Brrr, do dziś liczę na to, że ktoś to przetłumaczy nieoficjalnie, ale póki co – cisza.







Kolejną frustrację zawdzięczam wydawnictwu Amber (lider jeśli chodzi o takie postępowanie),który nie dość, że każdy tom serii Księga wszystkich dusz  podzieliło na dwa tomy, to jeszcze nie wydali ostatniego tomu wcale!
Wciągająca opowieść o czarownicy, wampirze i podróżach w czasie. Bez błyszczących w słońcu krwiopijców i nieśmiałych nastolatek, za to z ciekawą fabułą.
W tym przypadku jednak, dobre dusze ulitowały się nad porzuconymi przez Amber czytelnikami i powstało tłumaczenie nieoficjalne.




Marissa Meyer to autorka świetnej Sagi Księżycowej . Serii, która czerpiąc garściami z popularnych bajek, daje nam wyśmienite  wariacje na ich temat. Po wydaniu dwóch pierwszych tomów, wydawnictwo Egmont Polska zrezygnowało z wydania kolejnych tomów.
I nie pomogły żadne petycje (a były) fanów. Cisza.
Na szczęście powstały znakomite tłumaczenia nieoficjalne. Tłumaczenie tomu Winter nadal trwa. Z tego co czytałam, inne wydawnictwo zainteresowało się serią i zapowiada, że ją wyda.
Czy tak się stanie faktycznie – czas pokaże.




Grobowa Wiedźma  wpadła w moje ręce przypadkiem.  Książka bardzo mi się spodobała, więc zaczęłam szukać kolejnych tomów.
No i szybko się okazało, że wydawnictwo Copernicus Corporation kolejnych już nie wyda.
Ogromna szkoda, bo seria o Alex Craft jest naprawdę dobra. Ciekawa magia, fajni bohaterowie, zagadki do rozwiązania i osobiste problemy. Do tego sporo poczucia humoru i szczypta romansu.
Udało mi się przeczytać nieoficjalne tłumaczenia dwóch następnych tomów i liczę, że kolejne nadal będą tłumaczone.



Na koniec jedna z moich ulubionych serii Nocna Łowczyni autorstwa Jeaniene Frost.
Opowieść o Cat i Bones oraz ich przyjaciołach i wrogach, to świetna rozrywka, zwłaszcza, ze pełna poczucia humoru, ognistego romansu, i niespodziewanych zwrotów akcji.
To jedna z tych serii, do których wracam co jakiś czas.
Po dwóch tomach, wydawnictwo MAG zapomniało o serii i tyle. Czytelniczą frustrację uratowały po raz kolejny nieoficjalne tłumaczenia (jak ja jestem wdzięczna ich autorom!).





A Wy macie takie „perełki” w swoich czytelniczych zmaganiach? Które wydawnictwo najbardziej Wam podpadło?

*zdjęcia pochodzą ze strony www.lubimyczytac.pl



4 komentarze:

  1. Dodałabym jeszcze do listy Miecz Cieni J.V. Jones. Świetny cykl, a w Polsce wydane tylko dwa tomy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, interesowałam się tą serią, ale porzuciłam zamysł czytania, gdy zobaczyłam, że u nas są tylko dwa pierwsze tomy

      Usuń
  2. Książki Sherrilyn Kenyon (MAG), Karen Marie Moning (MAG), Kiry Izmajłowej(Fabryka Słów), Aleksandry Rudej(Fabryka Słów), Nalini Singh (Dwójka bez sternika), Alexandry Ivy (Amber). Te wydawnictwa doprowadziły mnie do rozpaczy nie kontynuując serii napisanych przez wyżej wymienione autorki. I również bardzo ubolewam nad brakiem kontynuacji "Nocnej Łowczyni". Jedyne c mogę powiedzieć to wydawnictwo Papierowy Księżyc wydało dwa tomy o Vladzie: "Pierwszy dotyk ognia" i "Drugie kuszenie płomienia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria o Vladzie ma być wydana w całości, Sagę księżycową również wydawnictwo ma podobno w planach wydawniczych na ten rok. Zobaczymy.
      Amber czy Prószyński - oni to potrafią pourywać serie w połowie.

      Usuń